Wśród różnorakich dokonań polskiej sztuki na świecie, to właśnie plakat odgrywa szczególną rolę. Intelektualna gra wyobraźni, uproszczona symbolika i malarski gest dwudziestowiecznych projektantów dały podstawy do wytworzenia się specyficznego i rozpoznawanego stylu, zwanego polską szkołą plakatu. Adeptki współczesnej sztuki plakatu nasiąkają tym właśnie sposobem projektowania już u podstaw swojej edukacji: tradycja „opowiadania za sprawą kreski i sygnalizowania przez barwną plamę” przekazywana jest kolejnym pokoleniom.
Plakat jako medium wypełnia przestrzenie „galerii milionów”. Przeznaczony pierwotnie do komunikowania się z niezliczonej ilości odbiorcami na ulicy, w kontekście polskim, już od prawie siedemdziesięciu lat zajmuje również zaszczytne miejsce w Muzeum Plakatu, pierwszej tego rodzaju instytucji otwartej właśnie w Warszawie. Umieszczenie plakatów w ramach instytucjonalnych nastręcza, rzecz jasna, pewnych trudności, zwłaszcza, gdy podejmowany temat dotyczy kwestii tak drażliwej jak inkarceracja polityczna.
Obrazy będące efektem refleksji nad tym problemem są bowiem jednocześnie oskarżeniem i ostrzeżeniem, kierowanym do powszechnego odbioru. Ponure czasy brutalnych represji politycznych nie stanowią wcale pieśni przeszłości. Postępująca degradacja życia politycznego oraz uporczywe zaniechania globalnych przywódców w przestrzeganiu kodeksów prawnoczłowieczych, w niebezpieczny sposób zbliżają współczesne społeczeństwa do postawienia krytycznych pytań o granice wolności politycznej i osobistej. Dziś więźniami politycznymi są aktywiści na rzecz sprawy palestyńskiej, osoby LGBTQ+, działacze związani z ruchami ekologicznymi. Zawęża się granica normatywna, która wyznacza zachowania akceptowane przez system. Uwięzienie ze względu na działalność publiczną jawi się być szybkim i skutecznym sposobem zamknięcia ust tym, którzy myślą, mówią lub robią coś, co nie mieści się w ramach polityk nacjonalistycznych i neofaszystowskich.
Bezpośrednią inspiracją do stworzenia wystawy plakatów studenckich „Uwięzione umysły” jest setna rocznica uwięzienia sardyńskiego filozofa i polityka Antonia Gramsciego w faszystowskich kazamatach. Sprawca tego wydarzenia, Benito Mussolini, osobiście nakazał uciszyć mózg Gramsciego na conajmniej dwadzieścia lat. To właśnie ten gest - uciszenie i uwięzienie wybitnego umysłu - było problemem, którego interpretacji podjęły się osoby studiujące na Wydziale Grafiki Akademii Sztuki w Szczecinie.
Wynikiem tej refleksji jest powstanie jedenastu prac. W prezentowanym zbiorze znajdziemy zarówno przykłady wykorzystania plakatu jako „artystycznego krzyku”, jak w niezwykle ekspresyjnych, wypełnionych heroicznych patosem, fotomontażowych plakatach - kolażach Alicji Gmitrzuk, Mileny Skoczyńskiej, Leny Żmudy-Trzebiatowskiej czy Magdaleny Bogutyn. Specyficzne dla polskiej szkoły plakatu oszczędność formy, syntetyczne myślenie graficzne i i zastosowanie skrótowej, choć nierzadko dramatycznej symboliki charakteryzują prace Amelii Celebuckiej, Jagody R. Trębacz, Julii Anny Żmudy i Rozalii Gąsiorek. Momengh_Mugi i Zofia Grąbczewska, wykorzystując dobrze znaną symbolikę polityczną, podejmują dialog z legendarnymi twórcami plakatów antyfaszystowskich: Johnem Heartfieldem i Tadeuszem Trepkowskim, aby przypomnieć współczesnym odbiorcom spustoszenie, jakiego dokonał faszyzm i ostrzec, że zagrożenie jednak nie minęło. Cezary Bęgowski nawiązuje zaś do estetycznych tradycji Jana Lenicy i Józefa Moroszczaka, prezentując pracę w istocie malarską. Formy plakatowej przydaje jej jeden z najbardziej znanych cytatów Antonia Gramsciego „nienawidzę obojętnych”, oskarżający tych, którzy w obliczu zagrożenia nie podejmują żadnego działania, przyczyniając się do cierpienia i tragedii innych, którzy znaleźli w sobie wolę i odwagę sprzeciwu.
Kierunek sardyński nie jest oczywistym ani domyślnym dla młodych polskich twórców grafiki. Okazuje się jednak, że połączenie polskiej tradycji plakatowej z sardyńską historią pamięci społecznej daje impuls do krytycznej i efektownej rekonfiguracji problematyki współczesności, zarówno dla biorących udział w wystawie osób studiujących, jak i dla publiczności.