*/?> Akademia Sztuki w Szczecinie 2026
Na górę
KONTAKT
News
Wystawa pracy dyplomowej Aleksandry Marcisz
 
Galeria Handlowa Nowy Turzyn
al. Bohaterów Warszawy 40
Szczecin
 
Wystawę można oglądać od 18.03 do 18.06.2024r.
Zapraszamy na kolejną odsłonę prac naszych absolwentów w Galerii Nowy Turzyn!
Swoje prace zaprezentowała nasza absolwentka z kierunku Fotografia - Aleksandra Marcisz.
 
 
SUBLIME
 
Sublime - głębokie, poruszające i inspirujące doznania, które towarzyszą tworzeniu literackiemu. Doświadczając tego uczucia, oznacza to, że czujesz się przytłoczony wielkością i potęgą twórczego procesu. 
Możesz odczuwać głębokie zdumienie i zachwyt nad mocą słów, ich zdolnością do wyrażania emocji oraz oddziaływania na czytelników. To uczucie może sprawić, że czujesz się pobudzony i skoncentrowany na tworzeniu czegoś wyjątkowego. 
 
Zamknięty między kontrastami; własne (wiersz), a zapożyczone (kolaż) tomik poezji, zawiera 14 wierszy z ilustracjami. Kameralna książka, oddala się od jej współczesnej formy prezentacji, dla zwieńczenia formalnego w postaci leporello (rodzaj publikacji książki, w postaci arkusza grubego kartonu, załamanego naprzemiennie do postaci harmonijki). Kolaże oswajają, zawłaszczone zdjęcia z internetu, na potrzeby własnej refleksji, by poddać je później komputerowemu przetworzeniu. Mocna ingerencja plastyczna i mechaniczne wydarcie fragmentu fotografii, jest sprzeczna z delikatnością poezji. Bezuczuciowa forma ilustracji nadaje nowego znaczenia i urozmaica tekst, którego można się w niej doszukiwać, między odłamkami wirtualnego świata. 
 
Paradoks pracy; z jednej strony otwarta, z drugiej nie, niby intymna, a jednak ogólnie dostępna dla wszystkich. Odniesienie do kręgu, podkreśla wagę poezji, idącej w parze z dźwiękiem. Tworząc razem przenikający się obiekt, którego słyszalne słowa są w centrum, by później rozbić się na tłumiących je ścianach, kreując tym samym miejsce doświadczenia. 
 
 
BIAŁY, CZARNY, CZERWONY
 
Dwieście dni. Dwieście małych części mnie; mojej frustracji i szczęścia, depresji i euforii, skupienia i strachu. Malarstwo intuicji, abstrakcja będąca ucieczką od rzeczywistości, od problemów świata, od normatywnego przestawiania teraźniejszości. Wszystko zawarte w trzech kolorach; czerwonym, białym i czarnym, dążąc do eksperymentu, który później przeistoczył się w rutynę. 
 
Czarny w historii został zapisany jako symbol śmierci i strachu kryjącego się w ciemności, podczas gdy biel jest czystością i zwiastowaniem czegoś nowego. Czarno-białe stany rzeczy nie mogą istnieć w świecie, gdyż czerń i biel są skrajnymi „idealnymi” przypadkami: czerń jest absolutną nieobecnością wszystkich zawartych w świetle częstotliwości, a biel jest absolutną obecnością wszystkich tych elementów. Tak mówi o kolorach Vilèm Flusser. Ja zaś patrzę na te barwy zupełnie inaczej. Czarny jest obecnością, w której widzę spokój i komfort, a biały jest nieobecnością i pustką. Dodając do tego jaskrawą czerwień, dodaje powiew nowości, ekscytacji, smutku czy strachu. Sam widok czerwieni powoduje u nas wzrost ciśnienia, przyśpieszenie oddechu, tętna czy mrugania powiekami. Jednym słowem wzbudza w nas coś czego nie posiada czarny czy biały.